Boże, co ja robię źle, że ciągle jest coś nie
tak? Odkąd wakacje się skończyły, nie mogę się pozbierać..Okłamuję sama siebie,
że jest dobrze, że ten rok szybko minie.. Ale przecież ja wiem najlepiej, że to
wszystko będzie się dłużyło w nieskończoność. Nie mam już siły na nic. Dobrze,
że w końcu chociaż Ty się odezwałaś, bo jeszcze trochę i pomyślałbym, że znowu
to ja coś spierdoliłam. Nie chcesz wiedzieć jakie myśli przewijały mi się po
głowie.. Chcę odzyskać dawne siły, dawny uśmiech, ten prawdziwy, mój. Nie ten
sztuczny, którym zakrywam cały swój ból, smutek.. to wszystko jest inne, nikt
mnie nie rozumie tak jak Ty małpo :*
Boże, proszę pomóż ogarnąć mi całe
moje życie, mnie. Pomóż odzyskać moje szczęście, które zgubiło mi się gdzieś
daleko, daleko w tyle.. Pomóż mi odzyskać kogoś, dzięki komu non stop chodziłam
z uśmiechem na ryjcu. Wtedy wszystko było takie kolorowe, nie tak jak
teraz. Dobrze wiem, że to niemożliwe,
ale nadzieję jednak mam..
Życie jest zbyt trudne dla jednej,
zagubionej, samotnej, małej istotki, takiej jak ja. Nie ogarniam tego
pieprzonego rozgardiaszu w mojej głowie..
I z góry chciałam przeprosić
wszystkich za moje dzisiejsze zachowanie, a przede wszystkim pewnego Pana, no
soooory Meeen! :*
Stary, zamknięty rozdział otwiera się powoli na nowo. Nie, to zdecydowanie
nie jest dobrze.. Zamykałam go 5 miesięcy i raczej nie chcę wracać do tego po raz kolejny. Nie pozwolę na to. I tak do Twojej wiadomości Dawidku, mógłbyś już przestać patrzeć na mnie w ten sposób, przez który mam
wrażenie, że to ja z Tobą skończyłam. Bo to nie tak było, prawda? ; > od razu wiedziałam, że będziesz tego żałował, WIDZISZ JAK
JA CIĘ ZNAAM? ; D Przykro
mi, ja już nic nie czuję, naprawdę. Szukaj kolejnej, powodzenia kotku :*
Może będziesz miał więcej szczęścia
ode mnie.. Dlaczego jest tak, że jak znajdę fajnego kolesia, to właśnie JA mam
do niego najdłuższą drogę, a moje kumpele niedługo po tym jak zaczynam świrować
na jego punkcie, zapoznają się z nim? W efekcie oni się zaprzyjaźniają, a ja
stoję na uboczu.. Zawsze tak było. A rzekomo wszędzie mnie pełno.. Jasne.
Chciałabym kiedyś wstań, ogarnąć się,
wyjść do szkoły i tam dowiedzieć się, że chciałbyś mnie poznać, że myślisz o
mnie.
bo widzisz kochanie, ludzie się zmieniają. Kiedyś to ja latałam
koło ciebie, teraz ty klękasz mi do stóp.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz