niedziela, 16 września 2012

edu, ups.



Nie ma to jak porozmawiać sobie od czasu do czasu z obcym człowiekiem <3
To pomaga, uspokaja, wycisza.
Nawpierdalałam się lodów, malinowej bitej śmietany, chipsów i mam dość : D
Wyedukowałam się już, na dzisiaj wystarczy! : D Ekonomika dał mi się we znaki <3 nie wiem dlaczego, ale to jest jedyny przedmiot, przy którym nie zasypiam ; o już nawet historia mnie bardziej interesuje..
Odrobiłam angola, z Niemcem był większy problem, ale się od kogoś spisze to czego nie mam ; D
Jeszcze zastanawiam się nad rachunkiem, bo będzie pytać, ale chyba odpuszczę, zawsze coś tam pamiętam.
No i za 8 dni zdejmą mi ta szynę z nogi <3 już się jaram, bo potem mama obiecała mi niespodziankę! <3
To znaczy ja sobie obiecałam, że mama kupi mi niespodziankę : D i nie ważne, że wiem co to będzie, ciii nie psujmy napięcia :D nie ważne, że znowu wzięłam ją na mały szantażyk : D
No widzisz Sylwek, nie tylko Ty masz fake zamiast ojca ; )  I wiesz co? Dalej nie wierzę, że po obejrzeniu moich zdjęć, taka dupa jak Ty dalej ze mną pisze : D i Ty mówisz, że laski Cię nie lubią? Głupie, nie wiedzą co czynią : D
I Ty się tak nie zarzekaj, bo na randkę z niejedną dupą jeszcze pójdziesz :* : D Kibicuje Ci w rzucaniu. Dasz radę zioom! <3
Chyba już jestem zmęczona, a miałam jeszcze opowiadanie pisać. Dawno go nie tykałam, ojoj ; c trzeba to nadrobić.
Ale sobie dzisiaj kąpiel jebne :D wyjdę taka wypachniona, wyładniona i wg, hahaha ; D
Wg wypuściłam dzisiaj Tośka, żeby sobie pobiegał po domu, bo ile można w tym akwarium pływać.. Najpierw próbował wcisnąć się pod szafę, ale w końcu zrezygnował. Sorry Toś, za gruby jesteś : * Potem schował się za fotel i siedział jakiś czas. W efekcie jego poczynań okazało się, że wcisnął się pod łóżko i się zaklinował, biedaczek :* mama mnie rozjebała jak chciała go szczotką wygrzebywać xD
Ale jej nie pozwoliłam. sama dałam nura pod wyrko i głową przytrzymując je w powietrzu wysunęłam żółwia : D
Shilea też się dzisiaj nabiegała, nie powiem. Nie zgadzam się na to, żeby jakaś głupia papuga z tęczowym dziobem z Sindbada miała takie samo imię jak moje maleństwo ; o chciałam jej pazurki obciąć, ale skubana jak zobaczyła cążki od razu zwiała : D i po moim obcinaniu nici.
Przypomniał mi się obraz mojego braciszka z kulami, hahaha komedia : D biedny, za duże dla niego były ^.^

Bo może najpierw odkryj swoje wady, a dopiero potem oceniaj innych. Pamiętaj, ty też ideałem nie jesteś.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz